Patronat branży: IBM Polska Sp. z o.o.

Quo Vadis reklamo? (12)

  • liczba postów na stronie:

Filip Dembski

e-PR dla Agencji reklamowej Bed and Breakfast, wsp...

Chciałbym poznać waszą opinie dotyczącą ponadprzeciętnej reklamy, którą uważacie za w 100% udaną:). Komu ma się podobać, konsumentom czy też może marketingowcom? Ma śmieszyć, wzruszać, straszyć, czy jedynie czytelnie prezentować produkt? Proszę o opinie, fajnie, jeśli podeprzecie jakimiś przykładami, koniecznie z uzasadnieniem.

10.12.2008 20:07

 

Cześć FIlip ;)

10.12.2008 23:13

 

Maciej Wielobób

Pracownia Jogi Macieja Wieloboba; właściciel, nauc...

cóż, wg mnie reklama nie musi się nikomu podobać
ma sprzedawać - i to jest chyba jedyny wyznacznik

oczywiście na dłuższą metę nie powinna pozostawiać negatywnych skojarzeń z produktem/marką/firmą

pozdrawiam
M.

Maciej Wielobób

Strona www: http://www.joga-krakow.pl
Joga - blog: http://jogawielobob.wordpress.com
Vinyasa krama joga: http://www.vinyasajoga.pl

10.12.2008 23:54

 

Ewa M.

analityk

Filip Dembski:
Proszę o opinie, fajnie, jeśli podeprzecie jakimiś przykładami, koniecznie z uzasadnieniem.

Witaj, Filipie. Znowu ktoś wyważa otwarte drzwi?

Reklama jest dodatkiem do towaru i ma zwiększyć popyt. Reklam ponadprzęciętnych, jak to określasz - nie ma i nie będzie, tak jak nie ma dwóch jednakowych liści na drzewie i dwóch identycznych osobowości. Dobrze, gdy reklama nie odstrasza od produktu - co podkreślił Maciek. Dla mnie reklama może nie istnieć. Wolę zwykłą informację.

Oto opinia, o którą prosiłeś. Uzasadnienia nie będzie. :-)

Pozdrawiam!

Homo ludens et postsovieticus

11.12.2008 16:32

 

Filip Dembski

e-PR dla Agencji reklamowej Bed and Breakfast, wsp...

Maciej W.:
cóż, wg mnie reklama nie musi się nikomu podobać

M.


A czy nie uważasz, że reklama która się podoba lepiej sprzedaje dany produkt? Nie zgodzę się także z tym, że nie ma reklam ponad przeciętnych - czy nigdy nie zdarzyło wam się na ulicy podsłuchać ożywiona konwersację na temat jakiejs reklamy? Jeżeli tak, to ta reklama musiała się czymś wyróżnić, co oznacza, że wybiła się ponad przeciętne "zobacz i zapomnij".

11.12.2008 17:52

 

Ewa M.

analityk

Nigdy nie słyszałam na ulicy ożywionej dyskusji na temat samej reklamy - np. spotu czy banneru, ich trafności, walorów artystycznych itd. Jeśli już, rozmowy dotyczyły jakości produktu: reklamowali w TV (necie, w jakimś medium papierowym) i jest to dobre (świetne, złe, fatalne), spróbuj albo nie próbuj. Czasem komuś wyrwie się komentarz na temat modelki z bannera. Może chodzę innymi ulicami? ;-)

Chyba, że chodzi Ci o branżowe rozmowy pracowników wiadomych agencji. Oni rzadko chcą rozmawiać o czymś innym ;-)

Lata świetlne temu byłam współorganizatorką I Festiwalu Filmów Reklamowych w Łodzi. Lata 80-te, głęboki kryzys i pustki na sklepowych półkach. Impreza dwudniowa - typowa, pokazy bloków, dyskusje nad poszczególnymi blokami (nadesłane materiały pogrupowaliśmy branżowo) - i nieprawdopodobna agresja uczestników festiwalu wobec organizatorów. Chcieli zdemolować centrum festiwalowe z wściekłości, że w sklepach głównie ocet i sól, a my pokazujemy luksusy, niedostępne na polskich półkach. Nawet mój ówczesny szef, piekielnie mądry i charyzmatyczny człowiek, nie zdołał ich przekonać, że chodzi o reklamę, a nie o deficytowe produkty.

I w tym kontekście żadnej reklamy nie uważam za ponadprzeciętną. Wszystkie są dostosowane do modelu określonej grupy docelowej, a więc uwzględniać muszą przeciętny gust i poziom intelektualny odbiorców. Z danej grupy. W innej tej sam przekaz reklamowy może być w ogóle zignorowany.

Homo ludens et postsovieticus

11.12.2008 18:38

 

Filip Dembski

e-PR dla Agencji reklamowej Bed and Breakfast, wsp...

Ewa M.:
Nigdy nie słyszałam na ulicy ożywionej dyskusji na temat samej reklamy - np. spotu czy banneru, ich trafności, walorów artystycznych itd.


A nie słyszałaś nigdy jak ludzie zastanawiali się, "o co chodzi z tą łapą" przy okazji kampani Heyah, domysłów odnośnie tego kim jest Józef Tkaczuk bądź wychwalania walorów humorystycznych poszczególnych reklam? A co z przypadkami, gdzie powiedzonka z reklam przechodzą do języka codziennego? Dla przykładu "prawie jak" Żywca. Z ostatnich przypadków pamiętam, że w środkach masowej komunikacji duzo mowiło sie o reklamach Playa.

Podsumowując: nie zgodzę się z Toba Ewo, uważam, że sa reklamy ponad przeciętne i reklama sama w sobie moze byc tworem wybitnym:)

11.12.2008 19:00

 

Ewa M.

analityk

Na ulicy? Nigdy nie słyszałam. Widocznie chodzę inną trasą ;-)
O wnikaniu sloganów reklamowych w język codzienny dyskutujemy już na sąsiednim wątku.
I cieszę się, że się ze mną nie zgadzasz. Natura nie znosi entropii, choć do niej dąży - czym byłoby Profeo, gdybyśmy wszyscy mieli dokładnie takie same poglądy?
Pozdrawiam!

Homo ludens et postsovieticus

Ewa edytowała wiadomość 11.12.2008 19:15

 

Reklamy firmy United Colors of Benetton były przełomowymi reklamami, może w Polsce nie do końca ta marka jest rozpoznawalna i postrzegana jako łamiąca pewne schematy społeczne. Nie wiem czy pamiętacie jak ostatnio jedna z polskich firm odzieżowych ( House ) chciał się w podobny sposób reklamować ( VIRGINITY )
http://www.house.pl/pl/open/story
Filip zgodzę się z Tobą, że są reklamy o których się mówi i które zapadają w pamięć tylko pytanie czy to są reklamy które łamią pewne konwencję czy po prostu " pojechane po bandzie " :)

11.12.2008 19:55

 

Adrian Hinc

Specjalista ds. operacyjnych (Invest-Bank S.A.)

Ja mam inną myśl - czasem reklama jest tak dobra, tak śmieszna i w ogóle cudowna, że po jej obejrzeniu wiem, że była fajna ale nie pamiętam jaki produkt sprzedawała :-)

I nie chodzi tylko o moje kłopoty z pamięcią :-)

Serdecznie pozdrawiam
Adrian :)

P.S. Zapraszam do grupy TELEWIZJA - http://www.profeo.pl/group/Telewizja

11.12.2008 21:19

 

Filip Dembski

e-PR dla Agencji reklamowej Bed and Breakfast, wsp...

Anna W.:
Reklamy firmy United Colors of Benetton były przełomowymi reklamami, może w Polsce nie do końca ta marka jest rozpoznawalna
i postrzegana jako łamiąca pewne schematy społeczne. Nie wiem czy pamiętacie jak ostatnio jedna z polskich firm odzieżowych ( House ) chciał się w podobny sposób reklamować ( VIRGINITY )


Uważam, że rozpoznawalność Benettona u nas jest na całkiem przyzwoitym poziomie, zwłaszcza wśród grupy docelowej. Mniemam, że chodzi Ci o te plakaty, na których rabin całował się z zakonnica, nie wiem czy były one widoczne w naszym kraju. Co do kampanii housa to uważam ją za całkiem udaną, myślę że skutecznie zwiększyła im sprzedaz podczas ekspozycji plakatów.

Adrianie, czasem mam dokładnie tak samo. Bardzo podoba mi się reklama którą widziałem ostatnio w TV, stylizowana na horror. Świetnie zrobiona i z pomysłem, dotyczy jakiejś sieci komórkowej, niestety pomimo, że widziałem ja kilka razy wciąż nie pamiętam której. Tak więc mimo, że wizualnie jest to udana reklama, trudno powiedzieć by dla mojego przypadku była skuteczna.

Co do idealnej reklamy to pozwolę sobie przytoczyć wypowiedź Suzan Giźyńskiej, z która obecnie współpracuję.

"Reklama to dialog - wierzymy, że możliwa jest tu sytuacja win-win - obie strony mogą wynieść z niego coś wartościowego, konsument - doznania estetyczne, rozbawienie, refleksję; marka - większą rozpoznawalność"

Uważam, że jest to bardzo trafne stwierdzenie i daje wskazówki do tego, by stworzyć reklamę idealną:)

11.12.2008 22:36

 

Maciej Wielobób

Pracownia Jogi Macieja Wieloboba; właściciel, nauc...

Adrian H.:
Ja mam inną myśl - czasem reklama jest tak dobra, tak śmieszna i w ogóle cudowna, że po jej obejrzeniu wiem, że była fajna ale nie pamiętam jaki produkt sprzedawała :-)
I nie chodzi tylko o moje kłopoty z pamięcią :-)


i właśnie o to mi chodzi
reklama ma sprzedawać

co z tego, że się podoba jak się nie pamięta marki, którą reklamuje

pozdr
M.

Maciej Wielobób

Strona www: http://www.joga-krakow.pl
Joga - blog: http://jogawielobob.wordpress.com
Vinyasa krama joga: http://www.vinyasajoga.pl

11.12.2008 23:02

 

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeżeli nie jesteś zarejestrowany w serwisie, możesz zrobić to tutaj.