Patronat branży: IBM Polska Sp. z o.o.

Skuteczność poszukiwania pracy metoda direct search (101)

  • Czy sądzisz że poszukiwanie pracy metodą direct search jest skuteczne ?

    • Tak (5)
    • NIe (8)
    • Nie mam zdania (2)

    Sonda wygasła.

    Musisz być członkiem grupy, by móc głosować.

  • liczba postów na stronie:
    « 1 2 3 4 5 6 7 »

W państwowych instytucjach jest inaczej, bowiem ustawa narzuca pewne zasady rekrutacji. Ma to służyć min. zlikwidowaniu kumoterstwa, co i tak oczywiście się nie udaje. Nie wiem wprawdzie czy jest coś powiedziane na temat powiadamiania kandydatów o wynikach naboru, ale na pewno zawsze podawane są do publicznej wiadomości. Spotkałem się również z telefonami z podziękowaniem za udział w konkursie, jak również listownym zwrotem nadesłanej aplikacji.

brok

17.04.2008 22:45

 

Poszukujący pracy i wysyłający cv-ki drogą elektroniczną nie czekają na podziękowania ale na zwyczajną informację.

17.04.2008 22:52

 

No tak, ale raczej zmierzałam do czego innego. Zaskoczyło mnie, ze tylu ludzi oczekuje na jakąś zwrotkę ... Ja czekam na odpowiedź w przypadku twierdzącej - tylko i wyłącznie. Podziękowania to dla mnie mniej więcej to samo co alergiczna formułka "zadzwonimy do Pani" ..wszyscy wiemy co w rzeczywistości oznacza...Ale, wcale nie twierdzę ,ze nie jestem dziwna;-)

" Ojciec 'Wergiliusz' uczył dzieci swoje, a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje!" Syn Wergiliusza ;p

17.04.2008 22:58

 

No to ja się doczekałem już dwa razy najgorszej z możliwych "zwrotek" - usunięto bez przeczytania! A taką wiadomość dostałem z Polbanku oraz Fortis Banku.

Tomasz

17.04.2008 23:02

 

Dobranoc wszystkim !

Tomasz

17.04.2008 23:04

 

A ja się zaczynam w tym wątku gubić. Odpiszą źle, bo zrobili to na odwal się, nie odpiszą też źle bo nie mają szacunku...
Dobranoc.
PS
"dziękujemy zadzwonimy do pana. A ja nie mam telefonu" =).

brok

17.04.2008 23:13

 

No też jakby do tego właśnie zmierzałam...;-)))

" Ojciec 'Wergiliusz' uczył dzieci swoje, a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje!" Syn Wergiliusza ;p

17.04.2008 23:23

 

Anna Jankowska

Asystentka ds. Personalnych / tłumacz języka niemi...

a dla mnie to własnie miły gest, który super świadczy o firmie. Mimo, że ostatecznie odpadłam z procesu rekrutacji, to firma "fatyguje się" i wysyla nawet nie maila ale tradycyjny list. Jasne, ze nie czekam na coś takiego, ale mimo wszystko wyrabia sobie człowiek jakies zdanie na temat firmy.
Inny temat to firma, która zaprasza na spotkanie i po spotkaniu nie informuje o jego wyniku. Rozumiem, ze nie odpowiada na każdego nadesłanego maila, pomna info, że "informujemy, że skontaktujemy się tylko z wybranymi kandydatami", ale skoro już zaprosili mnie na spotkanie i powiedzielii ze oddzwonią? Ja już wiem, że do takiej firmy nie będę wiecej aplikowala, a dodam tylko, że była to jedna z większych firm w kraju, z baaardzo rozwiniętym działem HR...

Ania

18.04.2008 08:47

 

Beata Sokołowska:
Poszukujący pracy i wysyłający cv-ki drogą elektroniczną nie czekają na podziękowania ale na zwyczajną informację.


Święta racja. Informacja to podstawa, nikt przecież nie oczekuje sentymentów. Poza tym każdy chce wiedzieć jak najszybciej, w jakim kierunku rozwija się rekrutacja.

Ja wolę wiedzieć, nawet jeżeli odpowiedź jest na nie. Wtedy wiem, na czym stoję. I rozpoczynam szturm w innym kierunku. :-)

http://www.profeo.pl/group/Bliznieta/

nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej, ale wszystko jest dobre, co się dobrze kończy, bo najważniejsza jest wiara...

18.04.2008 08:54

 

Ale czy to znaczy, że do momentu, do którego nie masz odpowiedzi, wstrzymujesz się ze szturmem?? ;-)

" Ojciec 'Wergiliusz' uczył dzieci swoje, a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje!" Syn Wergiliusza ;p

18.04.2008 08:59

 

Anna Jankowska

Asystentka ds. Personalnych / tłumacz języka niemi...

Ewa Ściubeł:
Ale czy to znaczy, że do momentu, do którego nie masz odpowiedzi, wstrzymujesz się ze szturmem?? ;-)


myślę, ze Ewa się nie wstrzymuje, ale zawsze to jakaś nadzieja, że może akurat...kto wie.....

Ania

18.04.2008 09:05

 

Ostatnio prowadzę tzw. szturm ciągły intensywny. Kiedy jeden się zakończy, rozpoczynam kolejny, ale w międzyczasie trwa jeszcze jakiś. Zawsze wolę znać odpowiedź, bo inaczej wydaje mi się, że czekam na coś bezpodstawnie. :-)

http://www.profeo.pl/group/Bliznieta/

nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej, ale wszystko jest dobre, co się dobrze kończy, bo najważniejsza jest wiara...

18.04.2008 09:07

 

Anna Jankowska:
Ewa Ściubeł:

Ale czy to znaczy, że do momentu, do którego nie masz odpowiedzi, wstrzymujesz się ze szturmem?? ;-)

myślę, ze Ewa się nie wstrzymuje, ale zawsze to jakaś nadzieja, że może akurat...kto wie.....


:-)

http://www.profeo.pl/group/Bliznieta/

nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej, ale wszystko jest dobre, co się dobrze kończy, bo najważniejsza jest wiara...

18.04.2008 09:09

 

heh ustalenie metodyki poszukiwań jest ważne;-)) Najważniejsze to nie zatracać duszy fightera! Więc...szturmujemy!!! ;-) pozdrawiam

" Ojciec 'Wergiliusz' uczył dzieci swoje, a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje!" Syn Wergiliusza ;p

18.04.2008 09:10

 

Elżbieta:
no i dobrze. Więc też serio powtórzę własną wskazówkę - rekomendacje to najprostsza droga do zatrudnienia. Jeśli osoba, której ufam, powie że ma znajomego z którym kiedyś pracował(a) i że ten znajomy był bardzo dobrym pracownikiem, to ten znajomy będzie jako pierwszy wśród kandydatów. Bo będzie miał poparcie od osoby, która ręczy własną reputacją za niego. A to naprawdę bardzo dużo.

Tutaj muszę się zgodzić. Rekomendacja ma duże znaczenie. Szukając pracownika, mając oczywiście zdrowe podejście myśląc o firmie i jakości pracy, jej wizerunku itd. szukałabym takiego pracownika, którego ktoś jednak poleci. Myślę, że wszystko zależy na jakie stanowisko w firmie szuka się pracownika. Jeśli na stanowisko strategiczne, to lepiej nie z przypadku. Wiem z doświadczenia, że często bywa tak, że konkursy zawodzą, bo osoby, które je wygrywają nie sprawdzają się, chociaż zaprezentowały się super. Z drugiej strony, będąc osoba poszukującą pracy patrzę na to inaczej. Oczekuję szansy na wykazanie się, pokazanie na co mnie stać, a skoro ktoś nie przeczyta mojego cv to jak mogę go przekonać. Rozumiem pracodawców, którzy nie czytają cv, które trafia z przypadku. Pracowałam wiele lat w administracji, również w sekretariacie. W wielu firmach to wręcz nierealne przeglądać wszystkie oferty, które przychodzą. Po pierwsze z powodu ograniczeń czasowych, bo zawsze jest coś do zrobienia ważniejszego, a po drugie jeśli nie szukam pracownika, to nawet gdy zapoznam się z jego cv, to niewiele to zmieni, bo jak będę potrzebowała pracownika, to zapewne wiele ofert wówczas trafi do mnie.
Poszukujący pracy są zdesperowani, szukają dobrej metody na dotarcie do pracodawcy, ale myślę, że rozsyłanie czy zostawienie osobiście w sekretariacie cv gdzie popadnie to błąd.
Wiele zależy od pracodawcy, jakie ma podejście, czy ma cierpliwość i czas na rozmowy z osobami, które poszukują pracy, a przede wszystkim czy ma wolny etat.
Wiem jednak, że bywa tak, że trafi się w dobry moment i przychodząc do firmy można uzyskać zatrudnienie. Nie polecam wysyłania cv lub chodzenia na rozmowę w sprawie pracy w urzędach gminy, powiatowych itp. Funkcjonuje tam system zatrudniania z naboru i tylko odpowiedź, poprzez złożenie aplikacji daje szansę na rozmowę kwalifikacyjną.

"Ludzie mogą wątpić w to co mówisz, ale uwierzą w to co robisz"
„Najlepszym sposobem przewidzenia przyszłości jest jej tworzenie.” Peter Drucker

Moderator (Ela P.) edytował wiadomość 13.03.2009 15:04

 

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeżeli nie jesteś zarejestrowany w serwisie, możesz zrobić to tutaj.