Rekrutacja i selekcja

  • Właściciel:
  • Robert Ł.
  • Założona:
  • 26-09-2007
  • Branże:
  • Human Resources, Przedsiębiorcy i samozatrudnieni
  • Rodzaj grupy:
  • Otwarta / niemoderowana
  • Typ grupy:
  • profesjonalna

Skuteczność poszukiwania pracy metoda direct search (101)

  • Przejdź do listy wątków

  • Czy sądzisz że poszukiwanie pracy metodą direct search jest skuteczne ?

    • Tak (5)
    • NIe (8)
    • Nie mam zdania (2)

    Sonda wygasła.

  • liczba postów na stronie:
    < 1 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 >

Hubert Marchewka:
sam po tym watku widze ze szukanie pracy bezposrednio u zrodla to... strata czasu i energii. Przykład prosty. Wysyłam do profeowiczow zapytanie o prowadzone projekty rekrutacyjne .... odpowiada tylko co 5 ze
... nie !!!!!!!!!!!!!!


Przymierzam się do przeprowadzenia podobnej akcji. Dzięki Pańskiej informacji mam prawo przypuszczać, jakie mizerne efekty przyniesie. Ale tak pięknie się obecnie pisze o braku pracowników, o szerokiej rekrutacji do kilku banków, że spróbuję, może się jednak uda. Inaczej to nie będzie tylko moje niepowodzenie, ale również wykazanie że reklamowe obietnice to nie to samo co ich realizacja. A przecież po to zostałem skierowany na PROFEO i ładnie wypełniłem kwestionariusz.
Dziękuję bardzo :-)
Tomasz

Tomasz

23.04.2008 18:30

 

Panie Tomaszu
To ze w moim wypadku nie ma aktualnych rekrutacji nie oznacza, że Panu się nie uda. Zawsze jest kilka osób więcej, które wiedzą że ktoś taki poszukuje, nowe kontakty i znajomości :))) Nic sie nie traci a tylko zyskuje. :)) To że 10 razy slysze nie to... oznacza, że jestem o 10 prób bliżej do usłyszenia tak :))))) Powodzenia !!!!

Reklama dźwignią handlu i... networking :))

23.04.2008 19:01

 

Panie Hubercie & com :-)))

W ubezpieczeniach poznałem metodę "lejka" ~ ze stu adresów jeden był odpowiedni! Pozyskiwało się klienta.
Natomiast ze statystyki pamiętam, iż na każde 100 rozesłanych ofert przeciętnie 2 znajdują pozytywny oddźwięk, a najlepszy wynik to 7 pozytywnych odpowiedzi. A z tego wynika, że powinienem rozesłać 10.000 zapytań ofertowych by znaleźć pracę :-)))) Prawda, że to realne ?

Tomasz

23.04.2008 22:05

 

Czemu u nas musi być wszystko na odwrót ????????????
Nic nie może być normalnie jak w cywilizowanym kraju UE ??????????
Jak wysyłam 10 aplikacji to na 9 brak odpowiedzi ... chociaż to i tak bardzo zawyżona skuteczność ;)))
W innych krajach np. UK .. na wysłanych 10 - jest 9 odpowiedzi ;) pomijając już kwestie że samo ogłoszenie zawiera MAXYMALNA zawartość - również wynagrodzenie.
W UK traktuje sie kandydata jak CZŁOWIEKA ... w PL jak ŚMIECIA (ZŁO KONIECZNE).

Czy my jesteśmy jakąś ANTY-CYWILIZACJĄ ??? hmmmm

i znowu kolejny przykład z własnego doświadczenia:
wysłana aplikacja - telefon - zaproszenie na rozmowę ... /i do tej pory wszystko OK/ ... rozmowa 10 min - z czego 5 min to były odpowiedzi na moje pytania ;) ... i równie dobrze ta rozmowa mogła sie odbyć telefonicznie lub droga e-mailową ... a tak tylko straciłem godzinę na dojazd w jedna stronę... potem w drugą ... plus bilety oczywiście (koszty!!!) ... no i oczywiście miał ktoś się odezwać .. i co ??? ECHOOooooooo !!! Musiałem sam dzwonić żeby się dowiedzieć co jest grane. A ta rozmowa to nie wiem w sumie po co była? Chcieli mnie tylko zobaczyć ? a co to casting na modela czy co ??? bo wychodzi na to że nikogo nie potrzebowali.. bo niby co innego??? skoro stwierdzili na rozmowie że mam odpowiednie kwalifikacje....
ech... to przechodzi już wszelkie pojęcie.... totalny brak szacunku i lekceważenie....
aż sie czasem chce wyciągnąć kałacha i .................... ;)))

23.04.2008 23:35

 

Anna Jankowska

Asystentka ds. Personalnych / tłumacz języka niemi...

ja z własnego doświadczenia wiem, ze osoby rekrutujące (oczywiście nie wszyscy) nie potrafią czytać dokumentów, które się do nich wysyła, bądź nie mają zielonego pojęcia na temat geografii. Mieszkam i pracuję we Wrocławiu, ale szukam pracy w Poznaniu, co zawsze zaznaczam w dokumentach aplikacyjnych. I taka sytuacja: dzwoni miła pani o 9 i zaprasza mnie na rozmowe na 11. Niestety nie posiadam helikoptera, wiec fizycznie jest to niemożliwe. Mowię miłej pani, ze niestety nie dam rady dojechac z Wrocławia na 11, a ona:
1). nieeeeeee????
2) to pani jest z Wrocławia????
Nie, nie dam rady dojechac na 11 i jestem z Wrocławia. Wrocław nie jest dzielnicą Poznania, zeby w 2 godziny dojechać, a o tym, że jestem z Wrocławia piszę w dokumentach aplikacyjnych.

Ania

24.04.2008 08:42

 

:-))) Dzwoni do mnie potencjalny Pracodawca. Grzecznie się przedstawia , pyta czy nadal szukam pracy oraz gdzie mieszkam. Odpowiadam, że na Ursynowie. Oj to za daleko bo potrzebuje pracownika do firmy na Białołęce przy Modlińskiej, no szkoda. Podejmuję się oczywiście dojechać zarówno na rozmowę jak i do pracy. Nie, odpowiada Pracodawca, bo to się nie sprawdzi. :-))))) 200 m od domu mam przystanek bezpośredniego autobusu, albo metro i jedna przesiadka ! A do Warszawy dojeżdżają do pracy ludzie z Łodzi i Radomia - dla ich pracodawców nie jest to ZA DALEKO. :-)))))

Tomasz

24.04.2008 10:12

 

Pani Elżbieta P. - podręcznikowy przykład żelbetonowej mentalności pracodawcy z okresu tuż po transformacji utrojowej. W skrócie:
- ja jestem dla firmy a nei firma dla mnie
- pracownik to jedynie narzedzie firmy( tanie i łatwo je wymienić)
- "po znajomości" czyli dla pani P. w sposób przedsiębiorczy
- jak nie pracujesz to jesteś leń albo nieudacznik bo nie chcesz założyć swojej własnej firmy. jak to jak otworzyć działalność?!! wez se pieniążki od męża/taty i bądz przedsiębiorczy i zaradny.

Fundusze UE nie są w stanie zapwenić stabilnościprzez 1 rok działalności, konieczny jest tzw kapitał, jak ktoś prowadzący jakąkoliwek działalność gosp. może tego nei wiedzieć?
Zdaniem naszej Pani P. jak nie masz znajomych na stanowiskach oraz bogatych rodziców to umieraj L:}

jestem wychowankiekm domu dziecka, tylko własnym uporem na przekór wszystkim zrobiłem maturę, na studia musiałem zarabiać , tzw państwo polskei miało moją edukacja w d..., rok studiów, rok zarabiania na nie , rok studiów i tak na zmianę, za 2 tygodnie bedę magistrem, tylko dzięki sobie,mam wykształcenie ponad 8 letnei doświadczenei w kliku branżach, zero oszczędnosci - wsszytko na studia i rachunki wydałem, ogormną cheć pracy, samorealizacji. Od 2 miesięcy szukam pracy, przede mną kilknaście rozmów kwalifikacyjnych, na które będę perefekcyjnie przygotowany i wiem ,ze mój pracodawca nie pożałuje doecyzji o zatrudnieniu mnie.Boję suię tylko jednego, że trafię do firmy kogoś takiego jak Pani Elżbieta P. Jeszcze bardziej się boję, że ktoś taki mnie zatrudni. Nie chciałbym pracować u takiej osoby.

ps. komuś takiemu spec od HR jest potrzebny i to bardzo, taki pracodawca nie jest w stanie skutecznie zarzadzać swoim personelem, nie zna podstaw komunikacji wewnętrznej w firmie, nie rozumie ,że prymitywna rekturacja(znajomości) ma przełożenie na dochody firmy( wizerunek, zasady kreowania zew, i wew. polityki firmy) itd. No i czy ktoś kto lekceważy potencjalnych pracowników inaczej potraktuje tych już zatrudnionych?
To główny problem naszej młodej gospodarki : niedojrzałość przedsiębiorców ,brak elastyczności, schematyzm ( pani Elżbieto hallo ! już nie mamy 20 proc bezrobocia!!! pobudka!!)
Nie jedyny problem:
- słabość niesformatowanych uczelni ( ktoś tu wspominał, że nie ma doświadczen bo studiował, to studia powinny być od nabieranai doświadczenia)
- ubogi i płytki rynek pracy
- emigracja najlepszych pracowników
i jeszcze wiele wiele więcej

ale brak podstaw tzw kultyry praocwniczej tudzież etyki biznesu w przypadku tej Pani to skondensowana diaganoza nie tylko rynku pracy jak otakiego ale naszej PL rzeczywistości, mam nadziję ze nadrobimy te 30 lat do Europu Zachodniej, Stanów kiedyś.
Pozdraiwam wszystkich szukjących pracy.

ps. z drugiej strony gdyby nie posty pani E. nigdy bym się tu nie zalogował - zawsze trzeba widzieć jakiś pozytyw :}


24.08.2008 22:36

 

ps. brak odpowiedzi na wysyłanie CV w przypadku oczywiście zamieszczonego wcześniej ogłoszenia, i brak choćby mejla z informacją o wynikach odbytej rozmowy kwalifikacyjnej to właśnie tez taki przykład na zasciankowość rodzimych"byznesmenów" oby profesjonaliści od PR i HR nauczyli cih rozumu zanim stracą wszystkich pracowników ( ukraińcy raczej wybiorą inne kraje UE :}

o braku zwyczajnej kultury osobistej, kórej nauczyć powinni rodzice już nie wspominam

Max edytował wiadomość 24.08.2008 22:43

 

Adriana Cylwik:
:

Moja tzw. 'buta' - jak to ładnie Pani nazwała ;) - nie ma kompletnie NIC wspólnego z rozmową rekrutacyjną ... jest tylko kwintesencją doświadczeń i odczuć po SKOŃCZONYM procesie rekrutacji ... więc tym samym porównywanie mojego zachowania tutaj z rozmową rekrutacyjną jest 'lekkim' przegięciem i nadużyciem.

Nie aż takim nadużyciem. Dobry rekruter potrafi wyczuć "osobowość" kandydata do pracy.
:

:)

nie ma jak to żałosny lansik na portalu i przekonanie o własnej nieomylności :}

24.08.2008 23:01

 

Elżbieta:
. Może firma prowadzi w niewiadomym celu rekrutację dla samej rekrutacji a nie po to by znaleźć pracownika. Ciężko mi sobie jednak wyobrazić po co miałaby to robić.

Wiadomo po co, Cv to nasze nazwiska, adresy, nr telefonów, tzw profil marketingowy to wszystko można odsprzedać rozmaitym call center,jakieś 30 proc ogłoszeń w dużym dziennniku, w dodatku praca to własnie to

Moderator (Ela P.) edytował wiadomość 13.03.2009 14:58

 

Marek Radzymiński

Własna działalność gospodarcza, Mechmar

Kilka lat temu straciłem pracę. Metody klasyczne tzn odpowiadanie na ogłoszenia, usługi łowców głów itd nie dały żadnego wyniku. Wtedy zacząłem wysyłać oferty przez internet do firm które się wcale nie ogłaszały. W ciągu 3 tygodni wysłałem 200, z tego urodziły się 3 propozycje pracy. Obecnie prowadzę własna działalność więc nie mam nowych doświadczeń.

Marek

25.08.2008 20:19

 

Przejdź do listy wątków

Obserwuj tę dyskusję | Pokaż listę obserwowanych wątków

< 1 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 >

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeżeli nie jesteś zarejestrowany w serwisie, możesz zrobić to tutaj.